Thank you for playing

Nostalgia to przemocarna rzecz. Pozwala nam wrócić do dawnych wspomnień, a w zasadzie tylko do dobrych rzeczy z nimi związanych i zapominając o wszystkim, co złe i niewłaściwe, ale co tak naprawdę towarzyszyło tym rzeczom. Często wracamy dzięki niej do czasów dzieciństwa i młodości, czasów beztroski, dzikiego entuzjazmu i pierwszych prawdziwych fascynacji. Taki atak nostalgii przeżyłem przed chwilą.

Polska po 89 r, była krajem o dwóch twarzach. Z jednej strony naród rzucony na pastwę rodzącej się gospodarki wolnorynkowej stanął do często nierównej walki z nowymi wyzwaniami. Z drugiej jednak strony naszej nadwiślańskiej krainie otworzyło się okno na świat, przez które wlatywały rzeczy o których wcześniej na wschód od Berlina wiedzieli tylko nieliczni. Jednym z nich były gry komputerowe.

Na fali tego nowego zjawiska w pierwszej połowie lat 90. rozpoczęło swoje wydawanie kilka czasopism poświęconych tematyce właśnie gier komputerowych. Dziś, wśród obecnych 30-latków i okolic, są to pozycje absolutnie kultowe. Nie ma żadnej przesady w stwierdzeniu, że wychowały całe pokolenie graczy ówczesnych i tych, którzy do dziś rezerwują dla gier specjalne miejsce w życiu.

O pomyśle na stworzenie filmu dokumentalnego zrobiło się głośno tuż przed wakacjami 2014. roku. Wówczas rozpoczęła się w internecie publiczna zbiórka pieniędzy na ten cel. Okazało się, że magazyny tworzone przez „ludzi, którzy ledwo potrafili pisać dla ludzi, którzy ledwo potrafili czytać” (cytat z filmu) wciąż potrafią przyciągać. Osiągnięto 300% celów kampanii i po nieco wydłużonym czasie oczekiwania w końcu film dotarł do odbiorców.

thankyou4playing_mosaic-01

I, co tu dużo mówić, jest absolutnie genialny! We wspaniały sposób uchwycił prawdziwą magię grania w tamtych czasach i jak magazyny typu Top Secret, Secret Service, Gambler, Reset czy Świat Gier Komputerowych tę magię przekazywały i same dokładały się do jej tworzenia. Dziś jest to zupełnie nie do powtórzenia i odtworzenia, żeby przy tak – na pierwszy rzut oka – mało interaktywnym medium, jakie jest czasopismo, ze swoją specyfiką, charakterem pracy, cyklem wydawniczym, stworzyć przeogromną społeczność. Z kiosków znikały dziesiątki tysięcy egzemplarzy każdego z ww. tytułów, a nabywcy aktywnie współtworzyli ich charakter.

Sam muszę przyznać, iż kilkukrotnie łezka mi się w oku zakręciła. Film autentycznie zabierał mnie z powrotem do czasów mojej wczesnej i nieco późniejszej młodości i do początków mojego wieloletniego związku z grami. Przypomniał jak dorastałem razem z tym światem. Jak, jako gówniarz, biegałem codziennie pod koniec każdego miesiąca po nowe numery kolorowych czasopism. Jak czytałem o grach, które wówczas były często nieosiągalne, ale które i tak rozpalały wyobraźnię. Jak pisma, które nie ograniczały się tylko do pisania o grach, kreowały we mnie ciekawość świata.

Thank You For Playing to również historia rodzącego się w bólach i w równych bólach dojrzewającego rynku gier w naszym kraju. Ta mniej przyjemna część wspomnień. Najmniej przyjemna to historia upadku stety, niestety wszystkich, co do jednego, omawianych magazynów. Piszę stety, gdyż być może dla niektórych zjawisk lepiej jest, gdy zostają tylko wspomnieniem, niźli ciągną formułę, którą ciężko obronić. Wszak upadek np. takiego Secret Service’a poprzedziła wielomiesięczna agonia, dziejąca się na oczach czytelników.

Film jest jednak przede wszystkim historią entuzjazmu. W tym konkretnym przypadku względem gier i zjawisk okołogrowych. Jednak jak mówi Mr Root pod koniec filmu, niezależnie względem czego czujemy czy czuliśmy ten entuzjazm, nie możemy pozwolić na to, żeby go stracić i uśmiercić tego nastolatka, który z wypiekami na twarzy otwierał nowy numer ‚Sikreta’ i pochłaniał wieści ze wspaniałego świata cyfrowej rozrywki.

Pięć Aleksów na pięć, idę pograć w Wiedźmina.

5-05

P.S.Podoba Ci się? Podziel się!

Poczytaj więcej...

  • (R)ewolucja w grach(R)ewolucja w grach Czy pamiętasz rok 1996? Co wtedy robiłeś? Jeśli jesteś - mniej więcej - moim rówieśnikiem, to całkiem prawdopodobne, że jakoś w tych […] Posted in gry, IT, sport, historie
  • Fallout 4 – recenzja ze spoileramiFallout 4 – recenzja ze spoilerami Zaczynać jakikolwiek tekst od sztampowego komunału jest równie łatwe co banalne. Czasem jednak sytuacja tego wymaga, gdyż mowa o kolejnej […] Posted in gry

Nowe posty na Twojego maila

By signing up, you agree to our Terms of Service and Privacy Policy.

Kategorie

Alex Opublikowane przez:

Prywatnie - bardzo szczęśliwy mąż, zapalony gracz, podobno niezły fotograf. Cały czas uczę się siebie i odkrywam nowe pokłady rzeczy do poprawy. Sporo schudłem ostatnio, to dobrze. Zawodowo - entuzjasta marketingu on-line, próbuję dokształcać się w byciu project managerem, a na co dzień specjalista od wszystkiego co IT.

  • Film przegenialny, nawet mi się łezka w oku zakręciła jak znalazłam tam swoje gry z dzieciństwa 🙂

  • Jest bardzo dobry, nie jest przegenialny. 🙂 Uśmiechnąłem się wielokrotnie megabardzo szeroko. Dużo wartościowych rzeczy jest też w dodatkach – np. historia spółdzielni Bajtek! W ogóle Naczelny zrobił na mnie najfajniejsze wrażenie!