Jedno zdanie

Obiecałem sobie, że to jest właśnie ten weekend! Weekend, którego większą część spędziłem w domu. W dodatku bez mojej lepszej połowy. To miały być dni na spokojnie, bez krążenia po mieście, bez biegania za zegarem, za to poświęcone nadrabianiu mniejszych lub większych zaległości. Jakie mogą być zatem lepsze okoliczności przyrody dla powrotu do klawiatury i napisania choćby kilku zdań na blogaska?

To miejsce miało być odskocznią od codziennych ram myślenia. Tutaj miałem ćwiczyć głowę, gdy ta odpływała już w rutynie codziennych, powtarzalnych czynności. Miała być poletkiem ćwiczebnym dla kreatywności. Jest to przecież wyzwanie – wymyślić temat, zebrać materiały, ułożyć logikę wpisu a na koniec ubrać całość we względnie znośny tekst. Taki był – mniej więcej – manifest otwarcia blogaska.

Ironią jest, że braki we wszystkich ww. tematach stanowią główne blokady przed pisaniem. Jak to mówią – samonakręcająca się spirala bezsensu. Miesiące mijały, a warstwa kurzu robiła się coraz grubsza. Okoliczności życiowe przypomniały mi jednak, po co w ogóle zabrałem się za pisanie. Ferment narastał, jednak jednym z ostatecznych bodźców, który popchnął mnie w stronę klawiatury, był eksperyment Jacka Kłosińskiego. Pan Jacek, jak sam to opisuje, prowadzi bloga dla kreatywnych. Do niedawna prowadził eksperyment, który polegał na codziennym publikowaniu nowego wpisu w swoim dzienniku. Wpisy te zawsze miały raptem po kilka zdań, sam dziennik funkcjonował niejako w oderwaniu od głównego bloga. Podobny twór prowadzi Seth Godin, amerykański guru od marketingu.

Jacek Kłosiński podsumował swój eksperyment w osobnym wpisie na głównym blogu. Nie będę tutaj go streszczać, polecam przeczytać samemu i samemu ocenić. Mi jednak spodobały się główne korzyści wymienione w podsumowaniu. Pewność siebie i myślenie. Jak nic wpisuje się w to idee mojego bloga. Dlaczego zatem nie wrócić do kultywowania tych idei?

Tak powstał ten wpis. Nie ukrywam – wpis dla samego wpisu. Żeby przełamać impas i w końcu coś stworzyć. Pewnie nawet nie będę go nigdzie promować. Sprawdziło się jednak stwierdzenie, iż wystarczy jedno zdanie, cokolwiek, co zacznie wypełniać okienko w wordpressie, żeby dalej już jakoś poszło. Ufff….

P.S.Podoba Ci się? Podziel się!

Poczytaj więcej...

Nowe posty na Twojego maila

By signing up, you agree to our Terms of Service and Privacy Policy.

Kategorie

Alex Opublikowane przez:

Prywatnie - bardzo szczęśliwy mąż, zapalony gracz, podobno niezły fotograf. Cały czas uczę się siebie i odkrywam nowe pokłady rzeczy do poprawy. Sporo schudłem ostatnio, to dobrze. Zawodowo - entuzjasta marketingu on-line, próbuję dokształcać się w byciu project managerem, a na co dzień specjalista od wszystkiego co IT.