Floretem w obiektyw

Jedną z rzeczy, które lubię najbardziej i wychodzi mi najlepiej, jest robienie zdjęć. To, że wychodzi mi całkiem nieźle powtarza kilka osób. Bardzo sobie cenię ich opinie, więc nie wypada mi się z nimi spierać.

Na fali tej renomy zostałem zaproszony przez Jacka na organizowane przez niego specjalnie dla studentów Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego. Jacek jest ogromnym miłośnikiem szermierki klasycznej i sportowej oraz przedstawicielem firmy Leon Paul na Polskę. Leon Paul jest czołowym producentem sprzętu do uprawiania szermierki, a z ich towarów korzysta m. in. Sylwia Gruchała. Zatem, jak łatwo się domyśleć, spotkanie obracało się właśnie wokół broni białej.

Sam miałem okazję udać się na kilka treningów szermierki. Mogę potwierdzić, iż jest to sport niezwykły. Wymagający fizycznie, jednak ujmująco elegancki. Akcja jest szybka i wymaga jeszcze szybszego myślenia. Szermierka urzekła moich znajomych, którzy nie uznają mainstreamowych sportów drużynowych, więc może to coś dla Ciebie?

Przy okazji miałem również możliwość potestowania nowego dla mnie urządzenia, jakim jest kompakt z wymienną optyką Sony A5100. Pożyczony aparat, choć miło zaskoczył ogólną jakością obrazu i pracą przy ograniczonym świetle, to jednak zdecydowanie ustępuję ogólną przyjemnością z pracy tradycyjnym lustrzankom.

Poniżej próbki tego miksu. Jeśli jesteś ciekaw większej liczby zdjęć, zapraszam TUTAJ.

DSC01030 DSC00961 DSC00967 DSC00990 DSC01016 DSC01019

P.S.Podoba Ci się? Podziel się!

Poczytaj więcej...

Nowe posty na Twojego maila

By signing up, you agree to our Terms of Service and Privacy Policy.

Kategorie

Alex Opublikowane przez:

Prywatnie - bardzo szczęśliwy mąż, zapalony gracz, podobno niezły fotograf. Cały czas uczę się siebie i odkrywam nowe pokłady rzeczy do poprawy. Sporo schudłem ostatnio, to dobrze. Zawodowo - entuzjasta marketingu on-line, próbuję dokształcać się w byciu project managerem, a na co dzień specjalista od wszystkiego co IT.

  • Nie dość, że sport elegancki, to jeszcze spokojnie facetowi tyłek skopać można, ja jestem w niej zakochana 🙂 A zdjęcia robisz świetne – nie bez powodu rozglądam się za możliwością ich wystawy 😀